najlepiej jest wierzyć w Jana Pawła Drugiego, ja co codziennie sie modle do Wojtyły i zazdroszcze mu jak gwałcił małych chłopców, jak wyciągał swojego osranego guwnem chuja z ich dziecięcych dup i im wycierał go w morde, jak czytam jego wspaniałe ewangelie to myśle o tych wszystkich księżach co naćpani nabijali na fiut chłopczyków, a jak sie wydało to po prostu zmienili parafie i jedziemy dalej, jak klękam w kościele i biore opłatek, to sobie wyobrażam że miętosze starcze jaja Wojtyły i aż mi z pisiorka cieknie, wiara robi coś niesamowitego z mózgiem